Toplista

Ranking Blogów

piątek, 30 września 2016

Arctic News - błyskawiczne zamarzanie może się odbić czkawką

Z pewnością denialiści powiedzą, że jak lód w Arktyce szybko się rozrasta, to globalne ocieplenie nie istnieje. Ale żaden z nich nie zada sobie trudu, by odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego lód tak szybko się rozrasta? To jak topi się lód w Arktyce, a potem jak szybko przyrasta, decyduje nie tylko globalny klimat, ale pogoda na miejscu. To oczywiście już drażliwy temat, bo zaraz powiedzą, że megatopnienie 2007 i 2012 to właśnie pogoda. Bo tak wiał wiatr, więc tak się topiło. Dobra, to czemu w latach 90. XX wieku nie było takiego topnienia jak w XXI wieku? Przecież wtedy też były takie, a nie inne warunki pogodowe. I tu można oddać pole dla dyskusji między denialistami a naukowcami, np. tymi z "Nauka o klimacie". Ale pewnie i tak cała batalia jest z góry przegrana, bo denialiści wiedzą najlepiej.

A wiec co się stało?

Średnie wartości ciśnienia atmosferycznego w Arktyce w okresach 10-17 i 17-24 września 2016. NOAA/ESRL

Przede wszystkim spójrzmy na układy ciśnień atmosferycznych, które determinują określony typ pogody, oraz wiatr. Ogólnie rzecz biorąc nie było ono zbyt niskie, więc nie generowało tak silnych wiatrów, jak w sierpniu. Po 10 września choć nie było silnego sztormu, to przez kilka dni wiało dosyć mocno i tu pojawia się nasz układ ciśnienia. Jak był ułożony? Pokazuje to zestaw map dla dwóch okresów, obejmujących łącznie czas od 10 do 24 września. Niż baryczny był tak ustawiony, że choć zaciągał ciepło a Atlantyku, to zaciągał też zimno znad Grenlandii, no i w końcu układ ten generował wiatr, który wiał z nad czapy polarnej od strony Grenlandii, a nie np. znad Pacyfiku, gdzie po drodze nie ma lodu. Po stronie rosyjskiej znajdował się wyż, który wraz z niżem wytworzył negatywną wersję dipola arktycznego, a to zjawisko nie sprzyja topnieniu latem, a spowalnia je, jesienią z kolei nasila proces zamarzania. 

Średnia prędkość i kierunki wiatru w Arktyce w okresach 10-17 i 17-24 września 2016. NOAA/ESRL

I tak dochodzimy do samego wiatru. Między 10 a 24 września był on przez większość tego okresu dość intensywny, ale na tyle słaby, by nie osłabiać o tej porze koncentracji lodu. W czerwcu, czy lipcu byłoby oczywiście inaczej. Powierzchnia się wychładza, bo Słońce chowa się za horyzont. Już 10 września promienie za 70oN padają bardzo nisko, a noc trwa około 10 godzin. Ale nie tylko sam fakt dnia/nocy polarnej jest tu istotne, bo bywały okresy, kiedy sezon topnienia trwał do 20 września. Średnio silny wiatr powodował rozprzestrzenianie się lodu, a że wiał tak, jak grały to układy baryczne nad danym obszarem, to mieliśmy w Arktyce do czynienia z łatwymi dla rozrostu lodu warunkami. Mapy pokazują także kierunki wiatru. Po otwarciu w osobnym oknie, użyj opcji "ctrl i +", by powiększyć obraz. Kierunki wiatru zależne od ciśnienia, były tak ułożone, że lód w ramach negatywnego dipola, łatwo zwiększał swoje rozmiary. To nic, że woda ma dodatnie anomalie. Są one dodatnie, bo powierzchnia jest nie zamarznięta, a być powinna. Dodatnia anomalia nie musi oznaczać, to że woda jest bardzo ciepła i nic nie zamarznie. Oczywiście to niepokojące, że zamiast -2oC jest 0oC. Co więcej woda latem mocno się ogrzała, więc jeszcze nie wychłodziła się całkowicie. W normalnej sytuacji lód rozrósłby się jeszcze szybciej. A że kiedyś lód topił się powoli, to we wrześniu był sporych rozmiarów, wiec nie ocean nie zamarzł bardzo szybko. Te anomalia termiczne wód mają wpływ potem na anomalie powietrza i jest to widoczne, co pokazują mapy poniżej. 

No i w końcu silny wiatr, powoduje szybkie wychładzanie się powierzchni wód, które rzecz jasno ową energię oddają do atmosfery. Skoro już wiemy, dlaczego lód tak szybko przyrastał, to teraz pokazane zostaną efekty.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2 Uni Bremen

Pomimo szybkiego przyrostu lodu i tak czapa polarna jest niewielka. Wciąż wolny od lodu jest pierścień mórz, od Beauforta po Karskie. Przejście Północno-Wschodnie, ku radości Gazpromu i władz na Kremlu pozostaje nadal otwarte na oścież. Przejście Północno-Zachodnie jest zamknięte, bo główne cieśniny są zamarznięte, ale wolne od lodu są wciąż południowe cieśniny, dzięki czemu można wybrać się wycieczkowcem w jeszcze jeden romantyczny rejs po Arktyce. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia zmiany zasięgu i koncentracji lodu morskiego w dniach 10-29 września 2016. 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2016 roku względem 2012 i wyszczególnienie w stosunku do ostatnich lat. NSIDC

Rezultatem tak szybkiego rozrostu czapy polarnej jest szybka zmiana w statystykach, co pokazuje wykres. Tegoroczny zasięg lodu morskiego szybko przestał być w czołówce i znalazł się na szóstym miejscu. 29 września zasięg lodu wyniósł 5,1 mln km2. Sytuacja ta może jednak długo się nie utrzymać, bo warunki pogodowe ulegają zmianie, a tempo przyrostu lodu zaczęło zwalniać. Ten szybki przyrost niewiele wniósł, bo zasięg lodu jest o 1,6 mln kmmniejszy niż wynosi średnia 1981-2010. Brakuje 1,6 mln kmto woda - powierzchnia, która zamiast mieć -2oC, ma -1 do +2oC, w zależności od miejsca. 


 Odchylenia temperatury od średniej 1981-2010 dla okresu 10-17 i 17-24 września 2016. NOAA/ESRL

Jak tylko rozpoczął się sezon zamarzania, tak odchylenia temperatury ruszyły do góry. Zakres dodatnich anomalii zaczął obejmować to coraz większe obszary Oceanu Arktycznego. Ocean zamarzając, oddał i wciąż oddaje ciepło do atmosfery, co spowolniło proces ochładzania się powietrza w Arktyce. Dzienne odchylenia są oczywiście większe, sięgając 8-12oC, a nawet więcej. 30 września anomalie temperatur w Arktyce w dalszym ciągu utrzymywały się na wysokim poziomie, i prawdopodobnie tak będzie już chyba całą jesień i zimę. Sytuację spotęgują anomalie prądu strumieniowego, w wyniku czego (zresztą już teraz) będzie do Arktyki docierać ciepło z południa, podnosząc gwałtownie temperaturę. 

 Anomalie termiczne powierzchni wód arktycznych 11-29 września 2016 roku. DMI

Anomalie temperatur utrzymują się na wysokim poziomie, bo lód jeszcze się nie pojawił tam, gdzie powinien. Ale to nie wszystko. Do Oceanu Arktycznego dostaje się ciepła woda z Pacyfiku i Atlantyku, co także wpływa na temperatury wód Oceanu Arktycznego. Ciepła woda oddaje energię do atmosfery, do tego napływa ciepło z południa, więc efekt jest taki, że temperatury w Arktyce spadają bardzo powoli.

Anomalie termiczne wód arktycznych 29 września 2015 i 2016 roku. DMI

Różnice w anomaliach temperatur wód arktycznych względem ubiegłego roku są spore. Zmiana warunków pogodowych w takiej sytuacji, może nawet spowodować ponowny spadek zasięgu lodu.


Porównanie grubości arktycznego lodu morskiego w 2012, 2015 i 2016 roku dla 29 września. HYCOM

Objętość lodu zaczęła powoli przyrastać, ale ogól sytuacji jest taki, że obecny stan lodu w Arktyce jest fatalny. Powierzchnia lodu jest teraz większa niż w 2012 roku, ale grubość lodu, jak pokazują dane HYCOM wygląda już inaczej. Przed 2012 rokiem topnienie każdego roku zmniejszało powierzchnię grubego lodu. Po 2014 roku, jak pokazują dane HYCOM zaczęło się wykańczanie tego lodu. Teraz prawie go nie ma, poza bardzo wąskim paskiem wzdłuż Archipelagu Arktycznego i Grenlandii. Taka sytuacja oznacza, że w następnym roku, kiedy pogoda trafi na swoje, czapa polana skurczy się z łatwością nie do 3,4 mln km2, a nawet 1 mln km2

Basen Arktyczny 29 września 2016 roku. W górze widoczne Wyspy Nowosyberyjskie. NASA Worldview

Każdy kolejny sezon, czy to topnienia, czy zamrażania to jedna wielka zagadka, bo wszystko zależy od pogody. Biorąc pod uwagę takie parametry jak grubość lodu, czy temperaturę wód, to można się spodziewać wiele najgorszych rzeczy.

Zobacz także:

poniedziałek, 26 września 2016

Skutki wzrostu temperatur w Arktyce: susza w Polsce

Skala topnienia 2016 wyprzedziła ostrożne prognozy IPCC opracowane przed 2007 rokiem o ponad 50 lat, bo zasięg lodu we wrześniu spadł znacznie poniżej 5 mln km2. Chociaż teraz pokrywa lodowa szybko zwiększa swoje rozmiary, to jednocześnie mają miejsce duże odchylenia temperatur. Taka sytuacja prowadzi do zmniejszenia różnicy temperatur między strefą polarną Arktyki i tropikalnymi obszarami równikowymi. Prąd strumieniowy spowolnił, więc nad niektórymi obszarami Ziemi utrzymuje się blokada cyrkulacji atmosferycznej. Polska nie jest tu wyjątkiem. A skutkiem ocieplającego się klimatu Arktyki jest np. brak deszczu. Mapa obok pokazuje wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego.

Anomalie temperatur na półkuli półkuli północnej 1-24 września 2016 względem okresu odniesienia 1981-2010. NOAA/ESRL

Wrzesień  Arktyce jest zupełnie inny niż sierpień i lipiec. Jest znacznie cieplejszy niż wynosi średnia wieloletnia. 3/4 obszaru Oceanu Arktycznego to temperatury (1-24 września) 1-3oC wyższe od średniej 1981-2010. Nad większością rosyjskiej części Oceanu Arktycznego anomalie te były jeszcze wyższe 4-8oC. W chwili obecnej w Arktyce jest o 3oC cieplej niż wynosi średnia.

W znajdującej się w centrum Polski Łodzi bilans opadowy dla 1-26 września wynosi 0.0 mm. Z kolei w okolicach Szczecina tylko 11 mm. Gdyby pomnożyć tę wartość o 12 miesięcy, wyjdzie nam typowa dla regionów saharyjskich suma opadów. Mapa obok pokazuje układ prądu strumieniowego. Jet-stream znacznie spowolnił, wręcz nawet stanął w miejscu na wysokości Polski. W wyniku tego znajduje się nad nami wyż, który nie przynosi opadów. 

Prognozowanie odchylenia temperatur w Arktyce dla 27 września - 1 października 2016. Climate Reanalyzer

Najbliższe kilka dni oznacza utrzymanie dotychczasowych warunków pogodowych w Arktyce, czyli bardzo wysokich anomalii temperatur. Tak więc blokada cyrkulacji atmosferycznej będzie miała miejsce dalej, a poziom wód gruntowych w Polsce będzie opadać, wraz z wysychającymi stawami, rowami, a nawet rzekami. A gdyby lód w Arktyce zniknął całkowicie? Ten czynnik ekstremów pogodowych, które mają miejsce teraz należałoby pomnożyć. Trudno jest jednak przewidzieć, jak dokładnie będzie się wtedy prezentować pogoda w Polsce. Z pewnością nie należy oczekiwać niczego dobrego. 

Zobacz także:

  • Wolne od lodu wody Arktyki hamują spadek temperatur, czwartek, 22 września 2016 Czapa polarna Oceanu Arktycznego rośnie, woda zamarza, czego skutkiem jest oddawanie ciepła do atmosfery. W tym roku skala anomalii temperatur jest bardzo wysoka, bardziej przypomina to okres późnej jesieni i zimy, bo ocean dopiero co zaczął zamarzać. Zimą anomalie temperatur są wyższe niż na początku jesieni. Do tego w ostatnich latach zimą nasila się meandrowanie prądu strumieniowego. 

czwartek, 22 września 2016

Wolne od lodu wody Arktyki hamują spadek temperatur

Czapa polarna Oceanu Arktycznego rośnie, woda zamarza, czego skutkiem jest oddawanie ciepła do atmosfery. W tym roku skala anomalii temperatur jest bardzo wysoka, bardziej przypomina to okres późnej jesieni i zimy, bo ocean dopiero co zaczął zamarzać. Zimą anomalie temperatur są wyższe niż na początku jesieni. Do tego w ostatnich latach zimą nasila się meandrowanie prądu strumieniowego. 

Odchylenie temperatur na półkuli północnej w stosunku do średniej 1979-2000 dla 22 września 2016. Climate Reanalyzer

22 września anomalia w Arktyce osiągnęła zawrotną wartość 2,8oC. Pokrywa lodowa skurczyła się do wartości nieznacznie niższej do tej z 2007 roku. Według danych, czapa polarna 10 września była drugą najmniejszą w historii pomiarów. Tak duży spadek musi się wiązać z anomaliami temperatur, skoro ocean pochłonął nadzwyczaj dużą ilość ciepła.

Prognozowane odchylenie temperatur w dniach 23-26 września 2016. Climate Reanalyzer

W ciągu najbliższych dni, odchylenie temperatur w Arktyce wzrośnie, sięgając, a potem przekraczają wartość 3oC. To bardzo potężna wartość. Sytuacja ta może trwać nawet kilka miesięcy, z krótkotrwałymi fluktuacjami. 

Czapa polarna Arktyki (w prawej części widoczna Morze Karskie i wyspa Nowa Ziemia). Czarne koło oznacza brak możliwości fotografowania obszaru bieguna północnego, ze względu na niewielką ilość światła słonecznego. 21 września 2016 r. NASA Worldview

Tak duże anomalie temperatur nie pozostaną bez odpowiedzi. Prawdopodobnie właśnie teraz mierzymy się blokadą wyżu barycznego nad Polska, co oznacza permanentny brak opadów. Choć wrzesień zapowiadał się znacznie pogodniejszy od chłodnego sierpnia, to prognoza przerosła samą siebie, bo deficyt opadów staje się coraz większy. Prognozowane każdego dnia opady za 3-5 dni, są odkładane, bo blokada wciąż się utrzymuje. 

Zobacz także:

  • Wciąż się pali i wciąż jest ciepło, Poniedziałek, 19 września 2016 Pożary lasów tajgi wciąż szaleją we wschodniej części Syberii. Lato się skończyło, tym bardziej tam, gdzie powinna się zacząć krótka i zimna jesień, poprzedzająca trwającą pół roku ciężką zimę. A jednak to się nie dzieje, jak pokazują dane, na Syberii niewiele jest miejsc, gdzie temperatury są w normie. Temperatury na zachód od Bajkału, na podobnych do naszych szerokościach geograficznych, 18-19 września sięgały 19-21oC, a opadów było niewiele, lub w wielu miejscach nie było ich wcale.

poniedziałek, 19 września 2016

Wciąż się pali i wciąż jest ciepło

Pożary lasów tajgi wciąż szaleją we wschodniej części Syberii. Lato się skończyło, tym bardziej tam, gdzie powinna się zacząć krótka i zimna jesień, poprzedzająca trwającą pół roku ciężką zimę. A jednak to się nie dzieje, jak pokazują dane, na Syberii niewiele jest miejsc, gdzie temperatury są w normie. Temperatury na zachód od Bajkału, na podobnych do naszych szerokościach geograficznych, 18-19 września sięgały 19-21oC, a opadów było niewiele, lub w wielu miejscach nie było ich wcale.


Emisje tlenku węgla i dwutlenku węgla 18 września 2016. Arctic News, Earthnet

Pożary, które występują we wschodniej części Syberii mają bardzo dużą skalę, typową dla okresu letniego. Emitowane są wielkie ilości sadzy, a także dwutlenku węgla.

 Ogromne dymy i źródła pożarów (czerwone punkty) na Syberii 18 września 2016. Arctic News, NASA Worldview

 Ogromne dymy z pożarów lasów na Syberii 19 września 2016. NASA Worldview

Zdjęcia satelitarne pokazują ogrom zagłady rozgrywającej się w syberyjskim przedzimiu. Sierpień 2016 ustanowił kolejny rekord temperatur na całej planecie. Było o 0,98oC cieplej niż wynosi średnia z XX wieku. Temperatury między 7 a 17 września były niezwykle wysokie. Szczególnie widoczne jest to na północy w sąsiedztwie Oceanu Arktycznego. Sezon topnienia lodu się już zakończył, teraz pokrywa lodowa przyrasta, ale temperatury w Arktyce są i będą wysokie. 


Zobacz także: